Aside
Image

lookbook.com

Uwielbiam tę stylizację. Idealna na jesień, także nieco świąteczna. Retro czerwono-białe grochy – one nigdy nie wychodzą z mody i sprawdzają się o każdej porze dnia i roku. Ciekawe zestawienie barwne czerwieni z karmelowym brązem płaszcza. Wystarczą już tylko wysokie, sznurowane buty oraz prosty wisiorek i można iść na spacer, imprezę lub świąteczny obiad. Pani Mikołajowa w pięknym wydaniu, jak farba loreal excellence (http://www.bdsklep.pl/loreal-loreal-excellence-creme-swietlisty-ciemny-braz-4-03-krem-koloryzujacy,id-40168)

Image

lookbook.com

Subtelność poranka i urok dziewczęcości ujęty w prostym zestawieniu. Modne ptasie nadruki na pudrowej sukieneczce oraz pierścionek z wróbelkiem tworzą cały urok tego ubioru. Wszystko utrzymane w pastelowych kolorach – jasny kardigan oraz karmelowa torebka w stylu vintage oraz obowiązkowo gruby warkocz upleciony na włosach.

Image

lookbook.com

Idealnie – niemal rodem ze starego zdjęcia. Skromny styl pensjonarki pasuje niemal każdej z nas. Nie trzeba wiele by go stworzyć – prosta kremowa sukieneczka z koronki i bordowy sweter. Do tego retro kuferek zdobyty na pchlim targu oraz proste buty na słupku i wisiorek z ptakami. Lubiące prostotę mogą pominąć dodatki w formie kuferka i słomkowego kapelusza.

Image

lookbook.com

Również sukienka nawiązująca do stylu dawnej pensjonarki z nutą marynarską, którą stanowi połączenie kolorów – granatowego i białego. prosta sukienka z rękawkami i białym kołnierzykiem okręcona w talii cienki paskiem to idealny strój na wiele okazji – na co dzień i na ważne okazje. Wiele zależy od doboru dodatków. Buty na obcasie lub płaskie czółenka. Wielka torba czy mała, ozdobna kopertówka. Fryzura? Rozpuszczone włosy czy zaplecione w warkocz? A może niechlujnie upięte nad karkiem?

Image

stylowi.pl

Ponownie grochy lecz w odmiennej odsłonie. Intensywnie zielona sukienka w białe grochy w towarzystwie dżinsowej kurtki z przetarciami, małą torebeczką i bukietem kwiatów. Fryzura a la Bridgitte Bardot i retro look gotowy. W sam raz na spacer po mieście, wyprawę do kwiaciarni po wielki bukiet kwiatów sprezentowany samej sobie jak w “Pani Dalloway” Virginii Woolf. Brzmi jak recepta na udany poranek.

vintage

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s